Ponieważ październik napawa mnie dużym optymizmem postanowiłam zrobić Listę Postanowień na nowy Rok Akademicki.
Z tymi postanowieniami różnie bywa, ale jeśli uda mi się część z nich zrealizować, będę z siebie dumna i może następnym razem podejdę do tego typu rzeczy mniej sceptycznie.
No to zaczynamy!
1. Praca na 100% - mniej lenia, więcej robienia. Chciałabym więcej czasu poświęcać nauce oraz nie odkładać wszystkiego na ostatnią chwilę. Z tym najważniejszym postanowieniem mogę mieć największy problem :P
2. Chodzić na wykłady i notować - tak naprawdę nie mam wyjścia, bo wykłady ktoś sprytnie umieścił w moim planie pomiędzy zajęciami praktycznymi. Jednak zawsze była pokusa, żeby poczytać w trakcie nich książkę lub rozwiązać krzyżówkę z Metra. Teraz chciałabym się skupiać na ich treści, bo to potem ułatwia życie.
3.Systematyczność - wpisaniu sprawozdań oczywiście :)
4. II śniadanie - a właściwie to żeby zabierać je ze sobą na uczelnie. Zrobiłam listę 10 zdrowych II śniadań, które nadają się, aby je zabrać ze sobą. Często zapominałam o II śniadaniu i potem kupowałam jakieś przekąski typu batony.
5. Nie marnować czasu - w busie lub w przerwach między zajęciami uczyć się lub czytać.
6. Dbać o ciało - przynajmniej 3 dni w tygodniu ćwiczyć w domu np. z Ewą Chodakowską, ponadto raz w tygodniu basen i zumba.
A jakie są Wasze cele na ten semestr?
Trzymajcie kciuki za moją wytrwałość :)))
olo
środa, 2 października 2013
wtorek, 1 października 2013
Początek Roku Akademickiego
1 Października - chłodny, słoneczny dzień. Dla mnie jest początkiem trzeciego roku studiów. Ważnego roku, gdyż to właśnie teraz przyjdzie mi pisać pracę licencjacką.
Dzisiaj dokonałam wyboru specjalizacji i tematu. Sama siebie zaskoczyłam tą decyzją, że wystarczyło mi odwagi. Mój temat jest dość ambitny. Ale o dziwo nie stresuję się tym. Jestem pełna pozytywnej energii.
Nie chciałam końca wakacji, ale teraz jak o tym myślę to czuję, że zebrałam potrzebną mi siłę. Jestem dobrej myśli.
Czuję, że dam radę i będę starała się jeszcze bardziej niż w poprzednich latach.
Stęskniłam się trochę za studiowaniem.
olo
Dzisiaj dokonałam wyboru specjalizacji i tematu. Sama siebie zaskoczyłam tą decyzją, że wystarczyło mi odwagi. Mój temat jest dość ambitny. Ale o dziwo nie stresuję się tym. Jestem pełna pozytywnej energii.
Nie chciałam końca wakacji, ale teraz jak o tym myślę to czuję, że zebrałam potrzebną mi siłę. Jestem dobrej myśli.
Czuję, że dam radę i będę starała się jeszcze bardziej niż w poprzednich latach.
Stęskniłam się trochę za studiowaniem.
olo
Subskrybuj:
Posty (Atom)