W ostatnią sobotę miałam studniówkę. Jak wiadomo menu na takich imprezach jest uogólniane i posiłek jest taki sam dla wszystkich, przeważnie wybrany przez grupkę rodziców zajmujących się organizacją. Jakże wielkie było moje zaskoczenie, gdy dzień przed studniówką została rozesłana lista kto zamawia wegetariański posiłek. Niestety dobre wrażenie szybko minęło. Podano mi... filet z ryby!
Wiem, że bardzo często na takich imprezach wegetarianie po prostu siedzą głodni. (oczywiście poniosłam wszystkie koszty za posiłki pomimo, że nic nie jadłam :P)
Podobną sytuację miałam już kilkakrotnie, że daniem wegetariańskim była ryba.
Oczywiście, są ludzie którzy uważają, że ryba to nie mięso. Ja jednak do nich nie należę. Definicja wegetarianizmu też wyklucza ryby z diety.
Jak podaje portal wegetarianizm.net :
"Wegetarianie wykluczają ze swojej diety wszelkie rodzaje mięsa i ryb, a także produkty zawierajace substancje odzwierzęce, takie jak żelatyna, podpuszczka, tłuszcz zwierzęcy."
[przyznam się, że i tak nie jestem tak racjonalna gdyż jem masło i wcinam żelki]
Nie rozumiem więc czemu panuje przeświadczenie, że ryba jest daniem wegetariańskim.
Jedno jest pewne - wegetarianie są dyskryminowani wciąż w wielu sytuacjach. Wszystkie posiłki w lokalach o ustalonym menu, stołówki szkolne, bufety, a nawet kolacje u niezwegowanych znajomych.
To jest właśnie powód, dla którego wolę sama sobie gotować i jeść w domu.
Mam jednak nadzieję, że stopniowo sytuacja poprawi się.
Mam jednak nadzieję, że stopniowo sytuacja poprawi się.
Pozdrawiam.
olomanolo
Jejku, jejku, jaka pokrzywdzona Ola :D Idź na skargę.
OdpowiedzUsuńDla Ciebie może to śmieszne, ale wielu ludzi znajduje się w podobnej sytuacji i niestety nie jest to nic przyjemnego. Zapraszam do obejrzenia mojego wątku na forum portalu wegetarianie.net
OdpowiedzUsuńDobrze, wegetarianie... A weganie? Ci to dopiero maja przesrane życie w takich kwestiach. Mimo to, tez uważam, że albo się jest wegetarianinem i nie je się w ogóle mięsa (pod żadną postacią), albo nie. :)
OdpowiedzUsuńTo przeświadczenie z rybą polega na samotłumaczeniu sobie przez katolików, że w post nie wpieprza się mięsa, jak się zje rybę.
OdpowiedzUsuńPodobnie robisz Ty - wmawiasz sobie, że jesteś wegetarianką, wpieprzając do tego żelki. Takie przestrzeganie idei, ale omijanie jej, tam gdzie jest wygodnie.
Czemu więc nie zjadłaś ryby? Bo nie kusi jak żelki czy jest inny powód?
37 years old Human Resources Assistant IV Arri Cameli, hailing from Whistler enjoys watching movies like Nömadak TX and Mushroom hunting. Took a trip to Garden Kingdom of Dessau-Wörlitz and drives a 4Runner. sprobuj na tej stronie
OdpowiedzUsuń