środa, 14 września 2011

Idzie jesień

Kiedy byłam mała tata śpiewał mi : "...jak cholera nie lubię jesieni/choć podobno jest słota ze złota..."
Jednak ja z całą odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że "jak cholera lubię jesień" !
Uważam ją za najpiękniejszą i najbardziej romantyczną porę roku. Kalendarzowa jesień zbliża się coraz większymi krokami i ja już ją czuję. Tegoroczna jesień jest dla mnie szczególna. Przynosi mi nowy etap w życiu.

Ponieważ ta jesień tak bardzo siedzi mi w głowie, kupiłam sobie do pokoju wrzos. Jaka roślina jest bardziej jesienna?

Uwielbiam jesienne wieczory, kiedy można zapalić sobie pięknie pachnące świeczki, napić się ciepłej herbaty i wejść pod koc z dobrą książką. Uzbierał mi się mały stosik lektur na najbliższe tygodnie. Oto on:



Do tego wszystkiego upiekłam dziś tartę z dyni wg przepisu z DD TVN. Smakuje wybornie z zieloną herbatą i kwaśnymi powidłami z mirabelek. Do tego ma piękne jesienne kolory.



Na sam koniec pochwalę się, że w ciągu ostatniego tygodnia dostałam cztery pocztówki. Z Holandii, Finlandii, Kansas City oraz z Australii.



Tę ostatnią dostałam od dziewczyny, która napisała do mnie z prośbą o pocztówkę z mojego miasta, ponieważ bierze udział w konkursie i do 2013 roku musi zebrać pocztówki ze wszystkich powiatów w Polsce. Ciekawe, nieprawdaż? Ubolewam jedynie nad tym, że ona moją kartkę otrzyma pewnie za jakieś trzy tygodnie.


Ponieważ udało mi się sprzedać na kiermaszu podręczników kilka książek, zgrzeszymy dziś z moim Ukochanym pizzą. Mam ochotę na taką ze szparagami i jalapeno. Mniam... Już nie mogę się doczekać. No i obejrzymy Ranczo. Po raz trzeci...


Całusy,
olo

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz