piątek, 14 czerwca 2013

Sesja

Mam 4 dni przerwy między egzaminami. Spędzam ten czas na nauce dośc wymagającej chemii kwantowej. Wcale nie jest tak źle, bo mogę spokojnie siedzieć w domu. Wykorzystuję ładną pogodę i uczę się na balkonie.


Moim must havem jeśli chodzi o naukę są zakreślacze :) Uwielbiam zakreślać notatki! Od razu weselej. Obowiązkowa jest też woda mineralna, którą ostatnio non stop piję z turkusowej eco-flaszki firmy Tupperware. Udało mi się wyzbyć nawyku podjadania, kiedy się uczę i całe szczęście, bo kończyło się na tym, że skupiałam się na chrupaniu a nie na tym co czytam.

W południe dostałam wiadomość, że zdałam poprzedni egzamin. Kamień z serca. Naładowało mnie to nową energią. Od razu poleciałam do sklepu, sprawić sobie obiecany prezent - najnowszą książkę Marii Nurowskiej "Sergiusz, Czesław, Jadwiga". Muszę przyznać, że system nagród się sprawdza ;)A w lodówce chłodzi się Guiness na jutrzejszy wieczór, jako zwieńczenie miejmy nadzieję dobrze wykorzystanej niedzieli.


Pozdrawiam pełna optymizmu,

olo

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz