Zawaliłam jedną sprawę. Zostałam zmuszona to sprzątania. Poszłam na randkę z Toyotą Yaris i wiatr wypizgał mi mózg po drodze. Mogłabym leżeć na ziemi cały dzień i noc. W sumie to już chce mi się spać, a jest wcześnie. Pewnie dlatego, że poprzednią noc zarwałam.
Wczoraj wieczorem siedziałyśmy z dziewczynami. Wino i poważne rozmowy. RWJ i tego typu sprawy. Potem odprowadziłyśmy Monanę i szwędałyśmy się jeszcze ładną godzinę. Przemarzłam jeszcze bardziej i w domu trzęsłam się już aż do zaśnięcia. Ale trzeba było, bo to był czas rozmów "poważniejszych".
Jutro niedziela a ja mam masę zajęć. Wot te na...
olo
olo
Poważne rozmowy są dobre. :)
OdpowiedzUsuńTeż chciałbym kiedyś z Wami się spotkać.
Adam, to jest do wykonania ;)
OdpowiedzUsuńWszędzie jest ten pesymistyczny, jesienny nastrój, łeee...
Poważne rozmowy przy winku - lubię to ;)
właśnie Adam! w przyszły weekend jesteś nasz :D
OdpowiedzUsuńMiło mi to słyszeć. :)
OdpowiedzUsuń