sobota, 25 września 2010

Ehm

Dziś udało mi się spędzić dzień bezproblemowo. W odróżnieniu od wczoraj było pozytywnie.
Nie denerwowałam się (prawie). Ranek był w pytę, popołudnie spędzone cudownie :D
Jakoś to idzie.
Obejrzeliśmy nowy odcinek House'a. Na koniec powyżywałam się kulinarnie, robiąc pizzę.
Nie mam w zasadzie nic szczególnego do opowiedzenia. Tylko taka mała refleksja.
Warto jest zwolnić i uspokoić się, bo wtedy jakoś wszystko zaczyna się układać. Najlepiej spędzić czas z kimś, kto działa na nasze nerwy kojąco. Dobra jest też książka i herbata.
Swoją drogą ciekawe jak diametralnie może się zmienić nastawienie człowieka, pod wpływem takich prostych sztuczek.

Idę próbować owoców mej pracy.
Sex, drugs, rock n' roll, peace n' love czy co tam jeszcze chcecie.


Ja wybieram Guns n' Roses
olo

2 komentarze:

  1. A spróbuje, akurat mam wkurw... Zobaczę czy zadziała i dam znać. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. no spróbuj. opowiesz mi czy na ciebie też podziałało

    OdpowiedzUsuń