poniedziałek, 8 sierpnia 2011

Kawałek lata

Ostatnio dla odmiany kilka dni było ciepłych i słonecznych. Taka aura udzieliła mi się i postanowiłam posilić się czymś letnim. A czy jest jakieś warzywo czy owoc bardziej kojarzące się z wakacjami jak cukinia? Dla mnie nie. Toteż upichciłam bajecznie prosty krem z cukinii, podobno włoski, ale ja tam nie wiem :P Wystarczy średnia cukinia, cebula, pół litra bulionu, jogurt naturalny i śmietana oraz przyprawy wedle uznania. Przepis znalazłam gdzież na Onecie.
Jedzony na zimno był naprawdę cudownym, sycącym obiadem na upał.




Podałam go z grzankami z jasnego chleba usmażonymi na oliwie z ziołami prowansalskimi. Pycha!

Podczas tego wycinku prawdziwego lata (ale czymże jest prawdziwe lato? Dla mnie to od dawna deszcz i różowy sztormiak.) dostałam piękną pocztówkę z Finlandii z widokiem na Helsinki. Jestem pod wrażeniem fińskiej poczty. Kartka do mnie szła 3 dni! Kiedy ja wysyłałam kartkę do Finlandii szła 9 dni... Aż chce się iść do sauny :D
Z niecierpliwością czekam na kolejne pocztówki. Najlepsze jest to, że nigdy nie wiadomo z jakiego skrawka świata coś do nas przyjdzie.
Cieszę się, że wróciłam do postcrossing.

Buziaki,
olo

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz