Jedzony na zimno był naprawdę cudownym, sycącym obiadem na upał.
Podałam go z grzankami z jasnego chleba usmażonymi na oliwie z ziołami prowansalskimi. Pycha!
Podczas tego wycinku prawdziwego lata (ale czymże jest prawdziwe lato? Dla mnie to od dawna deszcz i różowy sztormiak.) dostałam piękną pocztówkę z Finlandii z widokiem na Helsinki. Jestem pod wrażeniem fińskiej poczty. Kartka do mnie szła 3 dni! Kiedy ja wysyłałam kartkę do Finlandii szła 9 dni... Aż chce się iść do sauny :D
Z niecierpliwością czekam na kolejne pocztówki. Najlepsze jest to, że nigdy nie wiadomo z jakiego skrawka świata coś do nas przyjdzie.
Cieszę się, że wróciłam do postcrossing.
Buziaki,
olo
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz