Czuję się nieco zobowiązana do napisania krótkiej relacji ostatnich dni. W sumie nie działo się nic szczególnego, ale czyż nie drobnostki składają się na całość życia ludzkiego?
Jeśli chodzi o postcrossing, to w ostatnim czasie dostałam 3 pocztówki. Z Rosji, wprost z Nowosybirska, z San Fransisco od artystki, oraz najbardziej bajeczną z Holandii. Przedstawia ona czarno-białą fotografię Rotterdamu z 1890 roku. Wow! Do tego dziewczyna, która mi ją przysłała wydaje się być bardzo ciekawą osobą. Z moich kartek, w końcu na miejsce dotarła pocztówka do Holandii. Okazało się, że adresatka właśnie wróciła z urlopu w ... Polsce! Świat naprawdę jest mały.
Dalej czytam serię z Biblioteki Bluszcza kupioną za 2,99 za sztukę Arsene'a Lupin. To jest gość! Podoba mi się coraz bardziej. Prawdziwy artysta w swym fachu. Polecam jeśli ktoś lubi takie wartkie historie w scenerii XIX-wiecznego Paryża.
Odkąd odkryłam Gaelic Storm nie mogę wyjść spod wrażenia jakie na mnie zrobili. Ciągle ich słucham i aż chce mi się podskakiwać i jechać do Irlandii. Są mega!
Wczoraj obejrzeliśmy z moim Ukochanym "Fatalne zauroczenie" a dziś "Nagi instynkt". Jakoś wzięło nas na dużą ilość półnagiego Michaela Douglasa.
Z ciekawszych dań ostatniego czasu, to przyrządziliśmy przepyszną meksykańską lasagnie wprost z Kuchni Nigelli. Naprawdę była świetna. Niestety tak szybką zniknęła, że nie zdążyłam zrobić zdjęcia, więc nie pokaże wam jak wyglądała.
W życiu mężczyzny przychodzi od czasu do czasu taki czas, kiedy należy zrobić coś bardzo "męskiego". W rezultacie wygłupić się i potłuc jeszcze do tego, a potem wrócić obolałym i żalić się swojej kobiecie, od której opieki potrzebuje się jeszcze więcej niż normalnie :)
Tak więc dziś był jeden z "tych" dni. Miałam okazję opatrzeć zranionego Ukochanego i być baaaardzo kochaną (jak zawsze) dziewczyną. Wymasowałam klatkę piersiową i plecy i wysłuchałam milion diagnoz na temat owego urazu spowodowanego połączeniem tarczy i korzenia.
Od bycia rozkosznym jest naprawdę cienka granica do bycia piekielnie irytującym. Ciesze się, że mój facet dziś jej nie przekroczył :P
Myślę, że to chyba wszystko na dziś.
Buziaki,
olo
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz